niedziela, 17 listopada 2013

Jachu stoi na drodze i łapie okazję


Jachu stoi na drodze i łapie okazję. Czeka godzinę, dwie i nic. Nagle podjeżdża czerwone ferrari, dopieszczone, w środku super blondyna i zaprasza Jacha do środka. Mówi Jachowi, że go podwiezie jeżeli on odda jej przysługę. Jachu zgadza się. Jadą, jadą, jadą, aż w końcu zatrzymują się na polanie. Blondyna wyciąga łopatę z bagażnika i mówi: a teraz przysługa: musisz tu coś wykopać. Jachu idzie z łopatą w wyznaczone miejsce. Zaczyna kopać. Kopie, kopie, kopie, nagle trafia na coś twardego. Blondyna każe mu to wyciągnąć. No to ciągnie, ciągnie, ciągnie, coraz mocniej, mocniej... Nagle budzi go matka i mówi: - Te Jachu, obudź się bo sobie jaja na głowę naciągniesz!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto