Starsi państwo zatrzymali się w restauracji przy autostradzie na obiad. Po
posiłku kobieta zapomniała na stoliku okularów i przypomniała sobie o nich
jakieś 30 kilometrów później. W drodze powrotnej mąż wyzywał ją od
najgorszych:
- Ty stara krowo, ty zapominalski babsztylu, przez ciebie nigdzie nie
dojedziemy! Szkoda, że nie zapomniałaś własnej głowy...
A kiedy już dojechali do restauracji i żona pokornie wyszła z samochodu, by
zapytać o zgubę, rzucił przez okno:
- I przy okazji weź moją czapkę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz