Pomiedzy ambasadmi USA i CCCP zorganizowano wymiane sekretarek.
Po dwoch tygodniach amerykanska sekretarka pisze depesze do swoich:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciagle robie czaj
szefowi, a spodnice to dostalam taka dluga, ze ledwo chodze".
W tym samym czasie wedruje depesza do Rosji:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszedzie te komputery, swiatelka, guziki, nie
mam co robic, nudze sie. A spodnice to mi dali taka krotka, ze mi chyba
widac jaja i kalasza"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz