niedziela, 17 listopada 2013

Nowożency


Świeżo upieczony mąż budzi się rano i nie widzi u swojego boku żony. Idzie do kuchni i zastaje ją tam, całą we łzach. - Co się stało kochanie? - pyta czule. - Chciałam podać ci śniadanie do łóżka, ale ja przecież nie umiem gotować. - Nie martw się. Wracaj ze mną do sypialni, zobaczysz, co chcę dostać na śniadanie... Po kilku godzinach żona znowu wpada w depresję i zalewa się łzami. Zapytana, o co chodzi tym razem, odpowiedziała: - Nadeszła pora obiadu, a ja przecież nie umiem gotować... - Nie martw się kochanie. Przecież wiesz, co chcę na obiad. Chodź do sypialni. Przyszedł wieczór. Mąż po kilku godzinach pracy wraca do domu. Patrzy, a żona kompletnie naga zjeżdża po poręczy. - Kochanie, co robisz? - Jak to co? Odgrzewam ci kolację!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto