Leca ludzie samolotem. Nagle z glosnika glos pilota.
- Prosze panstwa, prosze sie nie denerwowac, mamy mala awarie.
Prosze przejsc na lewa strone samolotu i spojrzec przez okienka. Ludzie
przechodza na lewa strone, samolot sie przechyla, a pilot:
- Jak panstwo slusznie zauwazyli, lewy silnik plonie.
Mala panika na pokladzie ale od czego drugi silnik... Za chwile
jednak znow glos...
- Prosze panstwa, a teraz spokojnie, powoli prosze przejsc na
druga strone samolotu i spojrzec przez okienka...
Ludzie juz bardziej podenerwowani przebiegaja na druga strone;
- Jak widac prosze panstwa, drugi silnik rowniez plonie...
Panika zaczyna wybuchac na pokladzie...
- A teraz prosze spojrzec w dol.
Wszyscy przylepili sie do okienek.
- Jak widac, pod nami rozposciera sie duze, piekne jezioro, a
posrodku widac maly zolty pontonik. Z malego zoltego pontonika; mowila dla
panstwa zaloga samolotu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz