poniedziałek, 18 listopada 2013

Kobieta wpada do ginekologa


Kobieta wpada do ginekologa. - Panie doktorze prosze mi pomoc! - W zasadzie jest juz po godzinach mojej pracy, wiec prosze przyjsc jutro. - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, prosze mi pomoc! - A co sie stalo? - No wiec, mrowka weszla mi tam gdzie nie powinna i chodzi, laskocze mnie szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Prosze mi ja wyciagnac! - Wie pani, jest juz po pracy, narzedzia nie wysterylizowane, nie bardzo moge pani pomoc... - Alez musi pan cos wymyslic... Blagam! Doktor po chwili namyslu: - No jest sposob, ale musi sie pani zgodzic, bo jest troche niekonwencjonalny... - Zgadzam sie na wszystko, byle by ja wyciagnac! - Pani sie rozbierze i polozy na lezance. Ja mam tu taki krem, który naloze sobie na czubek pracia, wsune je, mrowka przyklei sie do kremu i ja wyciagne. - Dobrze niech pan dziala. Lekarz zrobil jak powiedzial, krem, wsunal praciei w tym momencie mowi: - Wie pani, ja zmienilem zdanie. Ja ja po prostu zatluke!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto