wtorek, 19 listopada 2013

Wizytacja


Pani od jezyka polskiego jest bardzo przejeta. Jej lekcji przyszli posluchac wizytator wraz z dyrektorem. Usiedli w ostatniej lawce. Pani napisala kreda na tablicy zdanie. Kreda upadla jej na podloge, wiec schy- lila sie, zeby ja podniesc. - No, ktore z was przeczyta, moze ty, Heniu - zwrocila sie do siedzacego w ostatniej lawce chlopca. - Ale ma dupe! - sylabizuje Heniu. - Siadaj, zle, dwoja. - Jak nie umiesz czytac - zwraca sie Henio do wizyta- tora - to nie podpowiadaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto