Wchodzi farmer do pubu i powtarza:
-Tego sie nie da wytlumaczyc...Tego sie nie da wytlumaczyc...Tego...
-Stary, czego sie nie da wytlumaczyc - pytaja koledzy
-Sluchajcie...Doje wczoraj krowe, a ona jak mnie kopnie przednia noga.
Wiec sie wkurzylem wzialem sznurek, zwiazalem jej przednie nogi i dalej ja
doje. wtedy ona kopnela mnie tylna noga. Znowu sie wkurzylem, chcialem jej
zwiazac tylne nogi, ale nie mialem juz sznurka, wiec wyciagnalem pasek ze
spodni i
zmotalem jej tylne nogi. Wtedy ona zaczela mnie bic ogonem. Wstalem
wiec, zlapalem ja za ten ogon i odgialem go do tylu i wowczas spadly mi
spodnie. Akurat do obory weszla moja zona. I tego sie nie da wytlumaczyc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz