niedziela, 17 listopada 2013

Szybki ślub


Poznali się na przyjęciu i pokochali od pierwszego wejrzenia. On zaproponował małżeństwo, ona obawiała się, że zbyt mało wiedzą o sobie. - Poznamy się, kiedy dłużej pobędziemy razem - przekonywał ją. Po hucznym weselu przyszedł miesiąc miodowy. Nowożeńcy wypoczywają nad brzegiem hotelowego basenu. W pewnym momencie mąż wstaje, wychodzi na wieżę i skacze - wykonuje trzy salta, raz obraca się wokół własnej osi i wchodzi w wodę niczym pocisk, w ogóle jej nie rozpryskując. - Wspaniale! - krzyczy zachwycona żona. - Gdzie się tego nauczyłeś? - Byłem mistrzem olimpijskim w skokach do wody. Mówiłem ci, że z czasem poznamy się lepiej - odpowiedział małżonek. Po kilkunastu minutach żona wstała z leżaka, wskoczyła do wody i w rekordowym tempie przepłynęła 12 długości basenu. - Cudownie! - zachwycił się mąż. - Byłaś mistrzynią olimpijską w pływaniu? - Nie. Byłam dziwką w Wenecji i pracowałam po obu stronach kanału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto