niedziela, 17 listopada 2013

Spadek


Przyjaciele spotykają się w barze. Jeden z nich, Kowalski, jest załamany. Pije na umór i szlocha. - Co się stało? - dopytuje się drugi, chcąc go pocieszyć. - W grudniu zmarła moja matka. Został mi po niej dom i 100 tysięcy na koncie. - Och, to okropne, stracić mamę... - Ojciec nie mógł dojść do siebie po jej śmierci. Umarł pod koniec stycznia. Zostawił mi konto i dwa samochody. - To okropne, stracić dwoje rodziców... - W lutym nagle zmarła ciotka. Okazało się, że zostawiła mi w spadku prawie 200 tysięcy. - Ciotka? Musiała bardzo cię kochać. Nie dziwię się, że jesteś załamany. - A w tym miesiącu? Nikt! - kontynuuje przez łzy Kowalski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto