Sedziwy hrabia opowiada w klubie swoja przygode mysliw-
ska z lat dziecinstwa:
- Bylo to w Afryce... podchodze do tygrysa... jestem
juz blisko... skladam sie do strzalu... on mnie zo-
baczyl... skoczyl... zesralem sie.
- Oj, panie hrabio, nic dziwnego, w takim momencie...
- Nie, teraz sie zesralem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz