Wychodzi ruski mafiozo z moskiewskiego Sheratona, podchodzi do swojego
nowego mercedesa, sięga po klamkę i w tym momencie auto wybucha.
- Kurwa mać! - krzyczy wściekły gangster. - Nowy merc, dałem za niego 100
tysięcy baksów!
Po chwili coś sobie przypomina:
- Cholera! W bagażniku miałem milion marek dla Stiopy, no niech to diabli!
W tym momencie podchodzi do niego przechodzień i z troską pyta:
- Nic się panu nie stało? O Boże, urwało panu dłoń!
Mafiozo popatrzył na rękę i mówi:
- No nie, kurwa ! I jeszcze rolex od Nataszy !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz