poniedziałek, 18 listopada 2013

Raz ślimaczek


Raz ślimaczek - nieboraczek By się wysrać, wlazł za krzaczek. Zdjął skorupkę, wypiął dupkę, Chciałby wreszcie zrobić kupkę ! "Od tygodnia już nie robię, może wreszcie ulżę sobie." Stęka, posapuje równo A tu ciągle z gówna - gówno. Żarł Laxigen, razem z sodą, I guguły popił wodą. Chlał rycynę niby wódkę, Ale wszystko z marnym skutkiem. Nawet ciepłym raz wieczorem, Czyścił dupkę swą wyciorem. Jednak sytuacja głupia, Wciąż ślimaczek się nie skupiał. Teraz sapie, teraz stęka, "Sranie - myśli - to ci męka !" Czy do wuja iść winniczka ? Wszyscy mówią, że to wtyczka. Może wtyczka mi pomoże ? Tak się zesrać chciał nieboże... Lasem biegła pani sarna, Która chciała być ciężarna. Czy z jeleniem, czy tez z dzikiem, Z pozytywnym wszak wynikiem. Podniecona tym biedaczka, Rozdeptała nieboraczka. Wszystko wyszło z niego równo - Mózg i upragnione gówno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto