wtorek, 19 listopada 2013

Przyjechal rycerz do swojej kochanki na koniu


Przyjechal rycerz do swojej kochanki na koniu, zostawil go pod oknem, wdrapuje sie na balkon i wchodzi do niej przez okno. Mysli sobie: "Jak ktos wejdzie to wyskocze przez okno prosto na konia i odjade". Siedzi u kochanki juz dwie godziny w pewnym momencie ktos sie zakrada do pokoju. Rycerz wyskakuje przez okno na konia. W pewnym momencie drzwi sie otwieraja, wsuwa sie konska glowa i mowi: - Jak by ktos pukal, a moj pan wyskoczyl przez okno to jestem na dole ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto