poniedziałek, 18 listopada 2013

Przychodzi jeden kumpel do drugiego


Przychodzi jeden kumpel do drugiego, patrzy a na jego ogródku kort tenisowy, na którym zacięty pojedynek staczają Andre Agassi z Borisem Becker`em. Facetowi szczęka opadał i pyta kumpla: - Stary, jak to się stało, że u Ciebie na ogródku grają w tenisa największe gwiazdy ?! - Wiesz, mam złotą rybkę i ona spełnia moja życzenia. - Słuchaj to pożycz mi ją. Chociaż na jeden dzień, proszę. Facet chwilę się łamał, ale w końcu mówi: - Dobra, ale pamiętaj o jednym: ona jest trochę przygłucha i jak będziesz wymawiał życzenie to musisz to zrobić głośno żeby zrozumiała. Wieczorem przed snem wypowiedz życzenie, a rano będzie spełnione. Gość leci do domu stawia rybkę na stole i prosi ją o górę złota. Rano budzi się, wstaje, patrzy, a tam na ogródku potężna góra błota. Wściekły leci do kumpla z pretensjami: - Stary ja ją prosiłem o górę złota, a ona mi dała górę błota ! Co jest ?! - Mówiłem Ci, że ona jest przygłucha. Myślisz, że ja prosiłem o wielkiego tenisa ?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiechu Warto

Śmiechu Warto