Spotykają się dwaj sąsiedzi.
- Co tam u was słychać kumie?
- Ano nieszczęście. Franek umarł.
- Umarł? Jak to się stało?
- Cięliśmy drzewo piłą tarczową, deska podjechała, no i obciął sobie palec.
- Rany boskie! Wykrwawił się?
- Nie, tak wrzeszczał, że musieliśmy go dobić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz