Pewna wdowa udała się po śmierci męża do redakcji lokalnej gazety, by
zamówić nekrolog. Dowiedziała się, że kosztuje on 2 złote za słowo, więc
zdecydowała, że nekrolog powinien brzmieć: Zmarł Jan Kowalski.
- Ależ proszę pani - tłumaczy jej pracownik gazety. - nekrolog musi mieć
przynajmniej siedem słów.
- W porządku, proszę więc napisać: Zmarł Jan Kowalski. Sprzedam poloneza.
Rocznik 1986
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz